piątek, 2 września 2011

Lady Gaga my memories

Osoba wokół której jest wiele kontrowersji, sam jej wizerunek budzi skrajne emocje. Można albo ją kochać, albo nienawidzić. O kim mowa... tak jest to Lady Gaga. Poza tym świetny głos, własne kompozycje i talent muzyczny. Nie mogłam przegapić okazji, by zobaczyc ją na żywo i przekonać się ile w tych słowach jest prawdy. Okazało się że to wszystko się zgadza, od chwili gdy poczułam tą atmosfere i jej prawdziwość. Koncert Lady Gagi to prawdziwe widowisko, dopracowany w każdym szczególe, po prostu fenomenalny. Układy choreograficzne, wystrój sceny, kostiumy, efekty multimedialne i pirotechniczne.Aż brak tchu ;) Gaga miała także rewelacyjny kontakt z publicznością, w czasie przerw dużo mówiła i dzieliła sie swoimi poglądami. Spontaniczność to jej drugie imie, gdy zobaczyła kartki z napisem "Born this way" szczerze się rozpłakała,co wywołało ogromny aplauz. Na pewno takimi gestami zaskarbiła nasze serca. Najbardziej sie ucieszyłam gdy po raz pierwszy na trasie koncertowej zaśpiewała utwór "You and I" z nowej płyty w bardzo nastrojowy i delikatny sposób. Jestem pewna że nikt z przybyłych z całej Polski osób, nie był zawiedziony a pełny energii, a wspomnienia zostana na całe życie. Wracajac do hotelu jeszcze przez długi czas nie mogłam zasnąć, bo w myślach jeszcze raz odtwarzałam sobie każdy szczegół koncertu. Tego nie można zapomnieć...














                                                    Ukochane Speechless <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz